English
Varia
Selekcjonerzy z festiwali
15 maj 10
Cannes 2010: Dzień trzeci - festiwal jeszcze się na dobre nie rozpoczął

Dyrektor ENH, Roman Gutek z uwagą przygląda się głównemu konkursowi w Cannes. Ogląda po pięć filmów dziennie. Dziś - gdzieś między projekcjami Mike'a Leigh i Kornéla Mundruczó - udało nam się z nim skontaktować. Od razu stwierdził: bez rewelacji, konkurs jak na razie rozczarowuje, a festiwal jeszcze się na dobre nie rozpoczął. Wszystkie filmy, które dotychczas widział, Roman Gutek ocenia jako mało oryginalne, na przyzwoitym poziomie, ale bez pazura.

Chiński Chongqing Blues (Rizhao Chongqing) Wanga Xiaoshuai, historię mężczyzny, który po wielu latach spędzonych na morzu powraca do rodzinnego miasta, by rozwikłać zagadkę śmierci swego 25-letniego syna, warto obejrzeć dla Chin. Ruchliwych, zmiennych, ogromnych, przepływających przed oczami widza w sposób hipnotyzujący, filmowanych za pomocą kamer przemysłowych, prawdziwych.

Jak wspomina Janusz Wróblewski w swojej relacji z Cannes: "Xiaoshuai sięgnął po historię współczesną rozgrywającą się w metropolii Chongqing, która w okresie II wojny światowej służyła narodowcom Czang Kai-szeka za stolicę, a dziś liczy ponad 30 milionów mieszkańców. Informacja o tyle istotna, że miasto i jej mieszkańcy stanowią dyskretnie filmowane tło, będące swego rodzaju komentarzem losów pary głównych bohaterów".

Zapowiadany jako interesujący, film francuskiego aktora Mathieu Amalrica Tournée również otrzymał od Romana Gutka ocenę - średni. Producent burleskowych przedstawień ze striptizem wraca do Francji po latach pobytu w Stanach, by odbyć triumfalne tournée z zespołem dziwnych, tęskniących za normalnością, a jednocześnie "porozbijanych" w różny sposób kobiecych postaci - jak pisał Tadeusz Sobolewski - przypominających kobiety Felliniego. Ciekawe obserwacje zamknięte w osobnych scenach, sporo występów ekscentrycznej trupy, ciepły, nie wartościujący stosunek reżysera i aktora w jednym, grającego tu główną rolę, do bohaterek, te wszystkie niezaprzeczalnie atuty filmu nie składają się jednak w zadawalającą całość.

Tournee

Z kolei koreański film w reżyserii Im Sang-soo - The Housemaid (Hanyo), remake Pokojówki Kim Ki-younga z roku 1960, zupełnie nie przypadł do gustu dyrektorowi ENH. To kompletne rozczarowanie, banalna, pusta w środku opowieść o uwiedzionej przez bogatego pana służącej. Jej przesłanie społeczne, być może warte uwagi pół wieku temu, dziś traci siłę i zaangażowany kontekst.

Najdłużej w pamięci Romana Gutka pozostanie film rumuński, pokazany w sekcji Un Certain Regard, mała historia, oparta na wątku wiele razy w kinie obecnym, a mimo to swoją kameralnością ujmująca. Chodzi o Tuesday, After Christmas (Marti, dupa craciun) Radu Munteana, opowieść o małżeństwie, które rozpada się z powodu zdrady. Cichy dramat rozgrywa się w długich scenach, wypełnionych rozmowami. Bez histerii, bez rozedrgania tak charakterystycznego na przykład dla wspomnianego Amalrica, przyglądamy się codzienności bohaterów, ich wahaniom, rodzinnemu spektaklowi, jaki tworzą ostatniego świątecznego dnia, zanim powiedzą rodzinie o swojej decyzji i rozstaniu. To po prostu działa, ta powszedniość, ta zwyczajność trudnych chwil.

Prawdziwą "ciekawostką" Un Certain Regard okazał się zaś film 101-letniego Portugalczyka Manoela de Oliveiry. Stulatek odmówił pomocy przy wychodzeniu na scenę, nie miał też zamiaru podpierać się laską. Nakręcił kolejny bardzo klasyczny, staroświecki, chwilami rozczulający, pełen sentymentalnego kiczu film The Strange Case of Angelica (O Estranho Caso de Angélica). Reżyser patrzy w nim na świat z perspektywy swojego wieku, splata stare z nowym, nie daje się odsunąć na boczny tor. Opowiada o młodym fotografiku, który robi zdjęcia ludziom, uprawiającym winorośl. Wieśniacy do pracy używają zamiast nowoczesnych maszyn archaicznej motyki. Mężczyzna traci głowę z miłości do pięknej, ale martwej dziewczyny, którą ożywia jego spojrzenie przez obiektyw. To film przede wszystkim o przemijaniu, Manoel de Oliveira ma najlepszą możliwą legitymację, żeby robić tego rodzaju kino.

Manoel de Oliveira

Dziś wszystkie media piszą o nowym filmie Olivera Stone'a, sequelu Wall Street z Michaelem Douglasem - Wall Street 2. Pieniądz nie śpi. Roman Gutek komentuje: banalny, ale... hmm... z pazurem.

W następnym odcinku dowiemy się więcej o najnowszym filmie Mundruczó oraz o dokumencie Patricio Guzmana Nostalgia de la luz, eseju o astronomii i historii.

 

(notowała Agnieszka Szeffel)

 

GW o Chongqing blues Wanga Xiaoshuai oraz o Tournée Mathieu Amalrica

Tadeusz Sobolewski: Lądowanie na planecie Cannes

Polityka o Chongqing blues Wanga Xiaoshuai oraz oThe Housemaid Im Sang-soo

Janusz Wróblewski: Azja trzyma się mocno, Berlusconi gorzej

Stopklatka o Tuesday, After Christmas Radu Munteana oraz o The Housemaid Im Sang-soo

Piotr Pluciński: Ostrożnie, pożądanie!

Media o Wall Street 2. Pieniądz nie śpi

Janusz Wróblewski: Wall Street 2: Oliver Stone nie zawiódł (Polityka)

Barbara Hollender: Douglas wraca do gry (Rzeczpospolita)

Tadeusz Sobolewski: Kapitalizm z ludzką twarzą (GW)

Screen o canneńskich filmach:

Chongqing Blues (Rizhao Chongqing) reż. Wang Xiaoshuai, Chiny

On Tour (Tournée) reż. Mathieu Amalric, Francja

The Housemaid (Hanyo) reż. Im Sang-soo, Korea

The Strange Case of Angelica (O Estranho Caso de Angélica) reż. Manoel de Oliveira, Portugalia-Hiszpania-Francja-Brazylia

Moje NH
Strona archiwalna 10. edycji (2010 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.enh.pl
Nawigator
Lipiec-sierpień 2010
PWŚCPSN
192021 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu:
OK
Indeks A-Zscena muzyczna
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty 2007-2010
festiwal@enh.pl
www.enh.pl
realizacja: Pracownia Pakamera